Rozwój nowoczesnej energetyki wiatrowej nastąpił na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat. Jako pierwsze do czystej energii wiatru zaczęły powracać najbardziej rozwinięte kraje, które konsumują ogromne ilości energii: Dania, Niemcy, Holandia i Hiszpania. Również w Polsce siłownie wiatrowe zaczynają stanowić coraz częściej element krajobrazu.
16 czerwca 2010 roku grupa studentów ostatniego roku kierunku kształcenia zarządzanie i inżynieria produkcji (zdjęcie 1798) odwiedziła miejscowość Solec Kujawski i znajdujące się tam dwie siłownie wiatrowe. Są to obiekty najnowszej generacji. Posiadają parametry użytkowe niespotykane w siłowni starszego typu, m.in. poruszają się przy minimalnym wietrze (2m/s), inne natomiast typy użytkowe potrzebują silniejszego wiatru (5m/s). Siłownie te automatycznie wyłączają się, gdy siła wiatru przekroczy 25m/s. W przeciwnym wypadku groziłoby to osiągnięciem przez siłownię dużych drgań i w efekcie przewrócenie się. Kilka przypadków na świecie niestety już się zdarzyło. Studenci po zapoznaniu się z budową, funkcjonowaniem i eksploatacją siłowni zasypali kadrę zarządzającą gradem pytań, m.in.: „Ile to kosztuje?”, „Czy to się opłaca?”, „Kiedy się zrefunduje?”, „Jaki ma wpływ na otaczające siłownię środowisko naturalne?”. Wszyscy byli zadowoleni, pogoda była dobra, tzn. wietrzna. Wiatraki pracowały mozolnie.
Poniżej kilka migawek z zajęć praktycznych w Solcu:
źródło: Bydgoska Szkoła Wyższa